O autorze
Jestem psychologiem i psychoterapeutką, a także terapeutką uzależnień w Centrum probalans rozwój osobisty i zawodowy. Postanowiłam na blogu dzielić się spostrzeżeniami z gabinetu psychoterapeutycznego z perspektywy osoby siedzącej naprzeciwko. Problemy, z którymi przychodzą ludzie są trudne i bolesne, ale wierzę, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Nie ma większej satysfakcji zawodowej niż towarzyszenie i pomaganie osobie w procesie zmiany na lepsze.

Agnieszka Szafrańska - Romanów
Psycholog - Psychoterapeuta Centrum probalans

Współpracuję z portalem abczdrowie.pl

Co z naszymi noworocznymi postanowieniami?

Przełom starego i nowego roku to zwyczajowo czas postanowień, co można zrealizować w nadchodzącym roku, aby zmienić swoje życie na lepsze. Większość z nas na początku stycznia ma swoją osobistą listę życzeń do spełnienia, lecz gdy przychodzi do przysłowiowego chwycenia byka za rogi, okazuje się, że nie ma czasu, możliwości, siły, pieniędzy.

Większość postanawia, mało kto realizuje. Warto pamiętać, że zrealizowanie zobowiązań wobec siebie daje nam poczucie sprawstwa, natomiast rezygnacja z własnych ustaleń sprawia, że utrwala się w nas przekonanie o własnej niemocy. Więc co robić - podejmować noworoczne postanowienia czy nie? A może w tym roku określić sobie do spełnienia takie cele, które są możliwe do spełnienia, których realizacja da nam satysfakcję, radość z osiągniętego założenia, da energię do dalszego działania. Warto pamiętać o kilku zasadach, które pomogą zbliżyć się do sukcesu.

Po pierwsze: formułuj postanowienia w formie „Chcę”, a nie „Chciał(a)bym”. Sformułowanie „Chciałbym/chciałabym” zawiera informację, że o prawda chcę, ale… nie do końca jestem przekonany, ale się boję etc. „Chcę” natomiast nie podlega dyskusji, zostało postanowione i przechodzimy do realizacji.

Po drugie: planuj, najlepiej na piśmie. Zrób sobie listę postanowień, tylko nie przesadź z ilością. Lepiej zaplanować jeden cel i go zrealizować, niż porwać się na dziesięć i żadnego nie doprowadzić do końca. Twój plan powinien zawierać także wskazówki do jego realizacji.

Po trzecie: zakładaj sobie takie cele, które są realistyczne. Chcesz zacząć biegać? Super, ale nie od razu musisz przebiec w nadchodzącym roku maraton. Może pokonanie dystansu 10 kilometrów w okolicy września będzie wystarczającym sukcesem tego roku?

Po czwarte: Twoje postanowienia powinny być konkretne. Stwierdzenie: „Chcę w tym roku schudnąć” jest zbyt ogólne. Skonkretyzowanie celu: „Chcę w tym roku schudnąć do rozmiaru 40” daje określony kierunek działania.

Po piąte: duże cele dziel na mniejsze. Jeżeli w nadchodzącym roku chcesz schudnąć 12 kg, to podziel to zamierzenie na mniejsze odcinki czasowe: cztery, sześć, a może nawet dwanaście. Jak w okolicy marca Twoja waga spadnie o 3 kg da Ci to energię do dalszego działania.

I po szóste: szukaj wsparcia bliskich. Łatwiej realizować postanowienia mając bratnią duszę przy boku. To może być Wasz wspólny cel na nadchodzący rok, ale osoba obok Ciebie może być również Twoim osobistym motywatorem, wspierać Ciebie, mimo, że sama nie będzie brała udziału w realizacji.

I po siódme: nie zrażaj się niepowodzeniami i myśl pozytywnie. Jeżeli zdarzy się coś co zakłóci realizację planu, szczególnie coś na co nie masz wpływu, to nie zarzucaj całego przedsięwzięcia. Zweryfikuj i dostosuj plan do nowych okoliczności i działaj dalej. Optymizm, uśmiech, pozytywna energia pomagają przetrwać trudne chwile, które pewnie napotkasz.

W nowym 2015 roku życzę nam wszystkim, aby nasze noworoczne postanowienia, o ile takie zostały podjęte, zostały z sukcesem zrealizowane i aby radość z realizacji założonego celu dawała na przyszłość pozytywną energię do dalszych działań.

Agnieszka Szafrańska - Romanów
Psycholog - Psychoterapeutka z Centrum pobalans Warszawa
Trwa ładowanie komentarzy...